Ograniczenie handlu w niedziele niekorzystne dla najemców w galeriach handlowych

0 12

Ustawa o ograniczeniu handlu w niedziele obowiązuje od 1 marca 2018 r. Jeszcze przed wprowadzeniem obostrzeń pojawiały się obawy, jak wpłyną one na najemców lokali w galeriach handlowych. Po roku obowiązywania wspomnianej ustawy okazuje się, że wątpliwości i zastrzeżenia nie były bezpodstawne.

Według analizy ekspertów PwC najemcy lokali handlowych tracą na zakazie handlu 5-10 proc. przychodów. Największe straty dotknęły branżę odzieżową i obuwniczą. Natomiast według danych Retail Institute centra handlowe w 2018 r. straciły prawie 18 mln klientów robiących zakupy w niedziele i 990 tys. klientów robiących zakupy w czwartki. Wzrosła za to odwiedzalność w niedziele handlowe – o 8,5 proc. w porównaniu z rokiem 2017.

viczast/bigstockphoto.com

Proponowane rozwiązania mające zrekompensować straty okazały się niewystarczające. Okazało się, że wynajmujący nie tylko nie są skłonni do obniżania kosztów najmu w ramach już obowiązujących umów, lecz także często nie zgadzają się na uwzględnianie w nowych umowach klauzul o nieponoszeniu opłat za niedziele wolne od handlu. PwC wskazuje, że powoduje to napięcia w relacjach między najemcami a wynajmującymi.

Niektóre sklepy próbują przyciągać klientów w inne dni tygodnia, np. poprzez organizowanie promocji czy wydłużanie godzin otwarcia tuż przed niedzielą niehandlową. Rzeczywiście odnotowano wzrost liczby odwiedzin w piątki i soboty, a także w poniedziałki. Jednak wskazuje się, że istnieje spora grupa nabywców, którym trudno jest wygospodarować czas na zakupy w innym dniu niż niedziela (wskutek np. długich godzin pracy i zobowiązań rodzinnych), więc w ich przypadku udogodnienia w inne dni tygodnia niewiele dają.

Nie udało się także wyrównać strat poprzez rozwój handlu elektronicznego. Pojawił się za to inny problem – niejasności związane z wyliczeniem wysokości czynszu od obrotu. Zakłada się, że czynsz powinien być wyliczany jako procent od rocznego obrotu wygenerowanego w lokalu handlowym, bez uwzględnienia sprzedaży internetowej – jednak w rzeczywistości wygląda to różnie.

Od strat nie są wolni także najemcy z branż, których zakaz handlu nie obejmuje, np. punkty gastronomiczne. Wskazuje się, że większość klientów korzysta z restauracji czy kawiarni w galeriach handlowych przy okazji robienia zakupów, natomiast rzadko się zdarza, by ktoś przychodził do galerii wyłącznie na posiłek. W związku z tym otwieranie centrów handlowych w niedziele tylko po to, by gastronomia mogła działać, nie jest opłacalne. Zdarza się więc, że całe obiekty pozostają zamknięte, a ci najemcy, którzy teoretycznie nie mają zakazu prowadzenia działalności w niedziele, w praktyce nie mogą tego robić.

Podobne artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany *