W jakich dzielnicach najem jest najbardziej dochodowy?

0 33

Okazuje się, że aż 50% z 30 najbardziej dochodowych dzielnic na polskim rynku mieszkaniowym zlokalizowana jest w stolicy. Pod tym względem najlepiej wypadła Białołęka. Trzynaście dzielnic znajduje się w Warszawie, dlatego to miasto w tegorocznym rankingu zajęło miejsce pierwsze. Dalej uplasował się Gdańsk z pięcioma dzielnicami i Kraków również z pięcioma dzielnicami.

Wprawdzie w przypadku Gdańska i Krakowa liczba dzielnic jest taka sama, ale na miejsca w rankingu wpływ miała również ich kolejność w zestawieniu końcowym, a więc w pierwszej trzydziestce rankingu. Poza tym w pierwszej piątce znalazły się Wrocław z trzema dzielnicami oraz Łódź z dwoma dzielnicami.

Platforma internetowa Rentier.io postanowiła przeanalizować niemal 250 tysięcy ofert najmu mieszkań i zakupu lokali mieszkalnych w internecie w roku 2018. Na tej podstawie wyliczono zwrot z inwestycji (z języka angielskiego Return on Investement ROI) w okresie 12 i 11 miesięcy najmu w ciągu roku. Tym samym przygotowany został pierwszy w Polsce ranking najbardziej dochodowych dzielnic największych miast w kraju. Wyniki rankingu to wskazówka dla inwestorów i przyszłych właścicieli nieruchomości, gdzie warto zakupić mieszkanie, w które mają być zainwestowane środki pieniężne. To szansa na zrobienie lepszego interesu.

Finansowanie zakupu mieszkania

fot. bigstockphoto.com

Podczas zakupu mieszkania na wynajem pod uwagę bierze się oczywiście dzielnice najlepsze, a więc te prestiżowe czy leżące w centrum. Jednak według rankingu wcale nie musi być to strategia najlepsza, a na pewno nie jest to strategia jedyna. W pierwszej dziesiątce rankingu najbardziej dochodowych dzielnic znalazło się tylko kilka takich, które powyższe kryteria spełniają. Są to Gdańsk Stryża, Łódź Śródmieście i Katowice Śródmieście, które w rankingu zajęły odpowiednio 1., 4. i 8. miejsce.

W zestawieniu wysoko znalazły się również dzielnice zlokalizowane poza centrum, które są uznawane powszechnie za mniej prestiżowe np. Warszawa Białołęka, Fabryczna z Wrocławia czy Psie Pole z tego samego miasta. W rankingu zajęły one odpowiednio 2., 3. i 6. miejsce. Skąd tak zaskakująco wysoka pozycja dzielnic mniej prestiżowych i położonych z daleka od centrum miasta? Zaskoczeni tym faktem byli sami eksperci. Po dokonaniu analizy doszli jednak do wniosku, że w dzielnicach centralnych ceny mieszkań mocno poszły do góry, co przełożyło się na pogorszenie rentowności najmu. W dzielnicach nieco bardziej oddalonych od centrum wzrost cen był mniejszy, ale rosły również opłaty za najem. Stąd ich wysoka pozycja w rankingu. Wysoko znalazły się w nim m.in. dzielnice warszawskie, odległe od ścisłego centrum miasta, a więc wspomniana już Białołęka, Ursus czy Wawer.

Wynika to w dużej mierze przede wszystkim z bardzo korzystnego stosunku kosztu zakupu mieszkania. Ceny lokali mieszkalnych w dzielnicach oddalonych od centrum są oczywiście niższe i to znacznie. Poza tym coraz więcej ludzi decyduje się na wynajęcie lokalu poza ścisłym centrum z uwagi na niższe koszty. Komunikacja z kolei jest z roku na rok coraz lepsza i sprawniejsza.

Podobne artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany *