Kwiecień na rynku najmu mieszkań nie przyniósł odbicia. Choć ofert w największych miastach nadal jest dużo, zainteresowanie najemców wyraźnie osłabło, a właściciele coraz częściej muszą walczyć o lokatora ceną i standardem. Dane z analizy GetHome.pl pokazują, że w takich warunkach podwyżki czynszów są trudne do uzasadnienia.
Popyt wyhamował po mocniejszym początku roku
Według danych z Adradar, w kwietniu z rynku „zniknęło” ok. 44 tys. mieszkań (zostały wynajęte albo wycofane z ogłoszeń). To o ponad 5 proc. mniej niż w marcu i aż o 20 proc. mniej niż rok wcześniej. Jednocześnie liczba nowych ofert spadła do ok. 43,5 tys., czyli o ponad 10 proc. miesiąc do miesiąca. Jak zwraca uwagę Marek Wielgo z GetHome.pl, kwiecień bywa trudny do przewidzenia – m.in. przez okres świąteczny, który potrafi na chwilę spowolnić decyzje i przeprowadzki.

Czynsze bez presji na wzrost
Słabszy popyt przekłada się na ceny. W największych miastach stawki są stabilne albo niższe niż przed rokiem. W Warszawie mediana czynszu wynosiła ok. 4,2 tys. zł – bez zmian miesiąc do miesiąca, ale o 7 proc. mniej niż rok temu. W Krakowie mediana utrzymała się na poziomie ok. 3 tys. zł, a we Wrocławiu wyniosła ok. 2,8 tys. zł i była nieco niższa niż przed rokiem. W Poznaniu i Łodzi czynsze praktycznie się nie zmieniły, a wyjątkiem były Katowice, gdzie stawki wzrosły r/r o ok. 10 proc.
Powodem jest to, że liczba najemców nie jest na tyle duża, by rynek znów zaczął podbijać ceny. Część osób, które wcześniej wynajmowały z konieczności, dziś częściej rozważa zakup, bo poprawiły się warunki i dostępność kredytów hipotecznych.
Duża oferta, więc właściciele konkurują
Na koniec kwietnia w ogłoszeniach było ok. 83 tys. mieszkań na wynajem – niemal tyle samo co miesiąc wcześniej, ale o ponad 12 proc. więcej niż rok temu. W Warszawie oferta sięgnęła ok. 15,8 tys. lokali, w Krakowie ok. 7,5 tys., a we Wrocławiu ok. 6,2 tys. W Katowicach liczba ofert wzrosła do ok. 2,3 tys., natomiast w Gdańsku widać było spadek miesiąc do miesiąca (choć rynek nadal był większy niż rok temu). Przy takiej podaży właściciele liczą się z tym, że zbyt wysoka cena może oznaczać przestój i realny koszt pustostanu.
Uwaga na „cenę z ogłoszenia”
GetHome.pl przypomina też o problemie, który może czekać na najemców. Kwoty w ofertach nie zawsze pokazują pełny koszt najmu. Część ogłoszeń podaje tylko czynsz dla właściciela, a dopiero później dochodzi czynsz administracyjny i media. To utrudnia porównywanie mieszkań i sprawia, że przed decyzją warto dopytać o całkowitą miesięczną kwotę do zapłaty oraz zasady rozliczania opłat.
Przed nami sezonowe ożywienie, a potem stabilizacja
W kolejnych miesiącach możliwe jest lekkie ożywienie – sezonowo w wakacje i przed rokiem akademickim. Duża liczba ofert oraz odpływ części najemców na rynek zakupów powinny jednak dalej ograniczać skalę ewentualnych podwyżek. Dla najemców to dobra wiadomość, bo rośnie wybór i pole do negocjacji. Dla właścicieli to sygnał, że w 2026 r. wygrywa nie tylko lokalizacja, ale też przejrzysta cena i standard mieszkania.
Dodaj komentarz