Czym grozi wynajem mieszkania bez umowy?

29 27632

Podstawą stosunku najmu powinna być umowa zawarta między właścicielem mieszkania a najemcą. Nie zawsze jednak wolą stron jest podpisanie takiego dokumentu. Za takim niesformalizowanym charakterem najmu przemawiają przede wszystkim podatki, które od takiej umowy należy odprowadzać, a także mniej formalności związanych z wynajmem. Ale różne sytuacje życiowe pokazują, że najlepszym zabezpieczeniem zawieranych umów i ustaleń jest sporządzenie ich na piśmie, by później żadna ze stron nie wyparła się składanych przedtem deklaracji.

Umowa najmu mieszkania

Konsekwencje braku umowy najmu dla właściciela mieszkania mogą być różnorakie i dotkliwe, od zwyczajnie uciążliwych, do karnoskarbowych włącznie. Przede wszystkim niepodpisanie umowy nastręcza problemów natury dowodowej, w przypadku ewentualnych nieporozumień między stronami. Właścicielowi ciężko więc będzie udowodnić, jakiej wysokości czynsz ustalił z najemcą, jakie terminy płatności, jaki okres obowiązywania umowy czy sposoby i terminy wypowiedzenia. Jeśli więc trafi na nieuczciwego lokatora, który będzie spóźniał się z zapłatą czynszu, albo też zapłaty będzie unikał, może mieć problem z wyegzekwowaniem należnych zaległości.

Poza tym, że wynajmujący naraża się na straty finansowe, prawdziwe problemy może mieć w momencie, kiedy zakończy się okres najmu ustalony przez strony i kiedy zażąda opróżnienia lokalu przez najemcę. Zgodnie bowiem z polskim prawem osoby zajmującej lokal nawet bezprawnie nie można wyrzucić na bruk, a proces eksmisji poprzedza długa i żmudna procedura sądowa. Oczywiście podstawą do jej wszczęcia jest załączenie umowy najmu, z której wynikać będą szczegóły dotyczące płatności, czasu jej obowiązywania oraz wypowiedzenia. Bez tego trudno będzie udowodnić przed sądem swoje racje, tym bardziej, że wynajęcie mieszkania bez umowy jest samo w sobie działaniem bezprawnym, które wynajmujący będzie musiał potwierdzić przed sądem, który w obronie tego prawa działa. W tej sytuacji udowodnienie stanu rzeczy będzie o wiele trudniejsze, gdyż polegać będzie głównie na przepychankach słownych między wynajmującym a najemcą.

Brak umowy to również brak zabezpieczenia interesów wynajmującego w przypadku szkód, które najemca wyrządzi w lokalu. W umowie bowiem takie kwestie również zostają uregulowane, a jej brak uniemożliwia właścicielowi mieszkania wystąpienie z ewentualnym roszczeniem o naprawienie szkody czy roszczeniem odszkodowawczym w stosunku do lokatora. Z łatwością bowiem może się on wyprzeć, że w ogóle mieszkanie zajmował.

Każdą umowę najmu należy zgłosić we właściwym urzędzie skarbowym. Niedopełnienie tego obowiązku, które wynika z braku samej umowy, grozi koniecznością zapłaty zaległego i należnego podatku dochodowego wraz z odsetkami, a także nałożeniem kary grzywny. Wynajmujący powinien również pamiętać, że to najemca może okazać się osobą, która o braku umowy poinformuje urząd. Szczególnie jeśli wynajmujący będzie rościł do niego jakieś żądania. Takie położenie wynajmującego jest o tyle gorsze, że może on zrezygnować z dochodzenia sowich należności od najemcy, jeśli sam nie będzie chciał się narażać na dotkliwsze konsekwencje.

Podobne artykuły

29 komentarzy

  1. Justyna 16 lutego 2016 o 14:27

    A co jak właścicielka nie chce umowy? Na początku upomniałam się o nią, to jakoś tak powiedziała, że ona nie jest właścicielką i z właścicielką musi się skontaktować. Minął chyba miesiąc i zaczęłam nalegać, wtedy wykrzyknęła, że mam się wyprowadzić. Przyprowadza ludzi do oglądania pokoju pod moją nieobecność. Nie znalazłam pokoju i pojechałam do rodziców (31,01), a rzeczy zostawiłam. Chciałam znaleźć pokój i dopiero po nie wrócić. We wtorek (2.02) dostałam od niej sms „Bardzo proszę do piątku zabrać swoje rzeczy”, a w czwartek (4.02): „Czekam do 20 a potem wystawiam rzeczy koło śmietnika”. Tak się składa, że jestem osobą niepełnosprawną i w tym samym czasie mam dwie wizyty lekarskie, nie myślę co drugi dzień jeździć Kraków – Kielce i odwrotnie, na zawołanie kobiety, której z niczym nie zalegam, która wywaliła mnie tylko o to, że o umowę się upomniałam, bo chciałam mieszkać legalnie, a nie na dziko. Co mogę zrobić gdy tam zajadę? Pojadę popołudniu, bo w dzień jest w pracy, a zamki w drzwiach od mieszkania wymieniła (słyszałam jak mówiła o tym komuś przez telefon [31.01], gdy pakowałam się przed wyjazdem, nie wiem jak z zamkiem do mojego pokoju. A jak kogoś przyjęła na moje miejsce? Mam powiadomić policję czy mam nocować na ulicy, bo nie mam prawa tam przebywać, bo nie było umowy? Wprowadziłam się tam 10 grudnia. Bardzo proszę o jakąś wskazówke!

    • Kasia 16 lutego 2016 o 16:30

      Właścicielka nie ma takiego prawa! Proszę postraszyć ją sądem i łamaniem prawa – zakłócanie miru domowego. W Polsce nie można nikogo wyrzucić na bruk, a za nieodprowadzanie podatku może ponieść spore konsekwencje.

      • Karol 22 marca 2016 o 07:59

        Wypada ci życzyć, żebyś się znalazła po drugiej stronie mocy i była osobą wynajmującą. Tyle i tylko tyle.

  2. Dragon 21 maja 2016 o 10:43

    Kolego prawo w Polsce jest dziurawe i niestety nie zawsze jest po stronie poszkodowanego smutne ale prawdziwe

  3. Monika 10 lipca 2016 o 04:13

    Napiszcie mi proszę, co jeśli wynajmujący nie chce podpisać umowę? Jakie będzie miało to konsekwencje dla os. wynajmującej (czyli mnie). BARDZO proszę opiszcie mi to w punktach(dokładnie) i BARDZO jeszcze proszę NA PISAĆ MI TO „DUŻYMI LITERAMI”(hehe).I to wcale nie dlatego, że jestem blondynką :P. Chciałabym bowiem zdawać sobie sprawę ze wszystkiego, co w obecnej sytuacji (braku podpisania umowy wynajmu kawalerki) może być dla mnie takie istotne (może to być nawet „oczywista oczywistość”;-)) „Kto pyta, nie błądzi” przecież 🙂

  4. rycheza 14 lipca 2016 o 11:42

    Wynajem okazjonalny – czyli inaczej użyczenie tymczasowe mieszkania – nie jest wtedy potrzebna żadna umowa i wynajmujący musi opuścić zajmowane mieszkanie w ciągu pól godziny .

  5. xxx 26 lipca 2016 o 17:08

    rycheza…, czytaj ze zrozumieniem, wynajem okazjonalny hehe, musisz spełnić warunki, czyli umowa miedzy właścicielem lokalu i wynajmującym, to w tedy będziesz mógł pisać ze w pół godziny i na bruk hehe a i tak się dalej mylisz, poczytaj sobie o co chodzi z wynajmem okazjonalnym. A tam gdzie nie ma umowy to właściciel ci może naskoczyć i nikt cie nie wywali od tak z mieszkania.

  6. Jacek 3 września 2016 o 16:26

    Dzień dobry.
    W 2014 roku wynajmowalem mieszkanie przez okres 4 miesięcy za co pobieralem 800zł miesięcznie 4×800=3200zl. Pobralem również 2000zl kaucji której nie oddałem najemcowi po wyprowadzce ponieważ były duże zniszczenia i straty wyniosły kwotę 2000zl.
    Nie powiadomilem Urzędu Skarbowego a fakcie wynajmu i nie oplacilem podatku od wynajmu. Nie mieliśmy spisanej żadnej umowy a kwota była przelewana na konto bankowe.
    W dniu dzisiejszym otrzymałem pismo z US ze mam dostarczyć umowę wynajmu lokalu , oświadczenie komu wynajmowalem oraz jaki został uzyskany dochód z tego tytułu.
    Problem polega na tym, że mieszkam zagranicą i nie wiem jak bym mógł załatwić tą sprawę jak najszybciej i bez przyjezdzania do kraju. Dodam że chciałbym zapłacić ten podatek wraz z odsetkami. Zapewne grozi mi również jakąś kara grzywny.
    Moglibyście mi doradzić jak najlepiej załatwić sprawę co miałbym napisać w piśmie do US i ile będę musiał zapłacić tego podatku wraz z odsetkami oraz ile może wynieść karą.

    Z powazaniem
    Jacek

  7. Danuta 21 września 2016 o 15:02

    Wynajmowalam mieszkanie bez umowy właściciel pobral obecnie kaucję w wysokości 1000zl wyprowadziłam się 17 z rana a rozliczalam się każdego 25 właściciel nie chce mi zwrócić kaucji a mam na papierze że pobral taka kaucję co mogę zrobić

  8. Pati 7 października 2016 o 12:59

    Hej wynajmuję mieszkanie umowę mam od7czerwca2016 i opłaty są co miesiąc do następnego 7 dnia miesiąca np. 07.06-07.07.2016 . We wrześniu 7 placilam Z góry oczywiście za czynsz i dostępne plus rachunki czyli do 7 października mam zapłacone mieszkanie wypowiedzenie złożyłam właścicielce i ona mi mowi że ja 7 października muszę jej zapłacić za kolejny miesiąc. Ale jak ja już 6 się wyprowadziła i tylko reguluje z nia prąd i wodę nie wiem jakim cudem ona sobie liczy znowu odostępne i czynsz skoro ja tam nie mieszkam. I opłaty są zgodne z umową od 7do7 każdego miesiąca. Co mam robić płacić za miesiąc gdzie nie !mieszkam w tym mieszkaniu…?????

    • Magnus555 26 marca 2017 o 15:15

      Jeżeli umowa najmu była pisemna np. na czas określony to należy zawrzeć w niej termin trwania najmu. Np. umowa najmu zawarta od dnia 7.06.2016 do dnia 7.10.2016r. (4 miesiące). Na 1 miesiąc wcześniej (obowiązkowo) od dnia zakończenia najmu składamy Właścicielce wypowiedzenie czyli w tym wypadku dnia 7.09.2016r. (ten ostatni miesiąc staje się miesiącem wypowiedzenia). Oczywiście w umowie musi być zawarty odpowiedni zapis. Właścicielka nie może zmuszać Najemcy aby najmował dane lokum ponad czas o którym stanowi umowa najmu chyba, że Najemca złożył wypowiedzenie w tym wypadku w dniu 7.10.2016r. czyli przysłowiowe „z dnia na dzień”. W takim wypadku Właścicielka ma prawo zażądać okresu wypowiedzenia (1 miesiąca) lub odszkodowania jeżeli w umowie najmu był odpowiedni zapis o automatycznej lub aneksowej formie jej przedłużenia.

  9. Michał 24 listopada 2016 o 13:43

    Witam co w przypadku gdy nie było umowy (na koniec okresu podpisane zostało oświadczenie że do dnia X wyprowadzimy się) a właściciel po okresie 4 miesięcy żąda wyrównania za ogrzewanie C.O które teraz dostał? Chodzi o to, że płatność za ten fakt jest jak najbardziej na miejscu jednak na żądanie przedstawienia comiesięcznego odprowadzenia przez niego zaliczek na C.O. nie chce przedstawić dowodów. W tym momencie mamy obawy czy faktycznie odprowadzał te opłaty. Skąd mam takie obawy? Wynajem trwał 2 lata ( bez umowy), po 1 roku według rozliczenia nie było niedopłaty a w drugim niedopłata wyszła rzędu 800zł ( co według mnie jest nierealne bo w strukturze domu nic się nie zmieniło a nawyki grzewcze pozostały bez zmian)

    Co w tak takim wypadku jeżeli właściciel nie przedstawi mi comiesięcznego rozliczenia na rzecz C.O a ja nie zapłacę? Czy ma podstawę do tego aby dochodzić tej zapłaty legalnie?

    • Magnus555 26 marca 2017 o 14:30

      Mniemam, ze mieszkanie jest w budynku wielorodzinnym i w którym jest system centralnego ogrzewania a budynek jest zarządzany przez wspólnotę mieszkaniową lub gminę. Właściciel mieszkania zapewne dostawał (najczęściej w okolicach marca lub kwietnia) tzw. aneks o wysokości opłat w tym za CO za 1m2 powierzchni lokalu. Rozliczenia takie za CO następują najczęściej WM rozlicza około czerwca i lipca po sezonie grzewczym. Rozliczenie w takim wypadku jest roczne (najczęściej stosowane, zaliczki rozłożone na wszystkie miesiące w roku) lub za sezon grzewczy. W tym wypadku będzie (nawet jeżeli była umowa ustna) musiał Pan zapłacić za tą niedopłatę ale oczywiście po przedstawieniu odpowiednich autentycznych dokumentów w tym temacie przez właściciela. Występuje tu tzw. domniemanie słuszne, ponieważ właściciel nie zawarłby z Panem takiej umowy w której by zobowiązywał się, że wszelkie niedopłaty podczas najmu pokrywa on, tym bardziej, że wystąpił z takim roszczeniem do Pana.

  10. Dawid 5 grudnia 2016 o 13:06

    Ja płacę regularnie czynsz a właścicielka nie chce mi od 7 lat dać umowy a czynsz tylko podwyższa raz mówi że da umowę a następnym razem ze nic z tego albo że ona nie napisze sama bo musi przychodzi do niej osoba która dobrze to napisze i tak już czekam i czekam. Nawet nie można starać się o mieszkanie bo muszę mieć zameldowanie jakiekolwiek taki sam problem ma teraz moja żona z urzędem pracy która pochodzi z innego miasta a zarejestrowac się tutaj nie może. Jak widać same problemy z nią.

    • Magnus555 26 marca 2017 o 14:56

      Jeżeli Najemca żąda sformalizowania najmu za pomocą pisemnej umowy to Właścicielka powinna to uczynić ale nie można jej do tego zmusić. Powinna to zrobić aby nie stracić takiego Najemcy. Jeżeli Właścicielka nie chce spisania pisemnej umowy to w takim wypadku Najemca wypowiada jej najem i to wszystko. Ale domniemywam, że Właścicielka pobiera bardzo mały czynsz jeżeli Panu przez prawie 7 lat opłaca się od niej najmować lokum bez umowy.

  11. Dawid 5 grudnia 2016 o 13:08

    A i do tego wszystkie naprawy problemy z rurami prądem nieszczelnymi oknami leżą w naszej gestii.

  12. Milena 3 stycznia 2017 o 11:28

    Witam.Mam pytanie: u mnie żadnej umowy nie było i nie mogło być, ponieważ mieszkam na mieszkaniu gdzie mieszkałam z byłym i to był jego dom,ale narobił długów zrzekł się wszystkiego i wszystko jest jego matki(na mieszkaniu mieszkam z jego córką)czynszu nie płacę dlatego ze była teściowa jako tako patrzała na to ze mieszka jej tam wnuczka i dlatego czynszu nie płace. .Jego matka oznajmiła mi ze sprzedaje wszystko a ja musze sie wyprowadzić(meldunek mam na stałe) mnie niestety nie stać na to aby sie wyprowadzić bo odstepnego wołają nie mało.Mieszkania nie sprzedają tylko zamieniają się z młodym małżeństwem.Zmienia sie właściciel Co sie w takim razie dzieje ze mną?może ktoś coś wie mądrego na ten temat czy mają prawo mnie wyrzucic z tąd?

  13. iwona 4 stycznia 2017 o 11:24

    Witam. Może ktoś był w podobnej sytuacji co ja. Na błędach człowiek się uczy. Z polecenia wynajelam mieszkanie. Podpisaliśmy umowę. Wprowadzili się nie zapłacili kaucji o która prosiłam . Ale to był mój błąd ze się zgodzilam poczekać na pieniążki. Dziewczyna z końcem grudnia sie wyprowadzila nie dała za czynsz A rachunków sporo zostawionych. Za wodę i prąd nie zapłacone. Po kiku próbach dzwonienia i pisania do niej dała znac ze nie zapłaci bo już tam nie mieszka. CO Z TYM FANTEM DALEJ ROBIC. POMÓŻCIE

  14. MIROSŁAW 13 stycznia 2017 o 20:42

    Ludzie nie zgadzajcie się na wynajem mieszkań bez umowy to jest łamanie prawa i przestępstwo !
    Wynajmujący popełnia przestępstwo nie płacąc podatek .
    A najemca zgadzając się na wynajem bez umowy pokrywa przestępstwo.
    Wynajmujący nie płaci podatek a to jest nasza emerytura, służba zdrowia i edukacja i wielie innych rzeczy…Rocznie to kilkadziesiąt milionów złotych które mogą przyczynić się do naszego dobra .
    Jeżeli wiesz… że ktoś nie płaci podatki…Zgłoś to Urzędu skarbowego.
    Nie bądż obojętny . Liczy się każdy obywatel . Pomóż my Polsce !

  15. Dorota 7 lutego 2017 o 10:11

    A ja mam takią sytuację – mieszkam z dziećmi w domu na wsi od ponad 5 ciu lat. W październiku 2016 roku skończyła nam się umowa. Pani, która nam wynajęła dom- sprzedała go, ale mówiła, że w razie sprzedaży da nam 3 miesiące na wyprowadzenie się. teraz po sprzedaży okazało się, że nie dadzą nam 3 miesięcy, a 1,5 m-ca. A wczoraj okazało się, że agenci nieruchomości powiedzieli starej właścicielce, że zadzwonili do mnie i powiedziałam, że wyprowadzę się do 15 lutego, czyli mam jeszcze 8 dni…Żaden z agentów do mnie nie zadzwonił, wyssali sobie owy telefon z palca i postawili nas przed faktem dokonanym. Zrobili wpis w umowie z nową właścicielką bez uzgodnienia tego z nami. Nowa właścicielka ma wpisane, że 15 czy 16 lutego się wprowadza. Czy mogą nas tak wyrzucić na bruk? Jest zima i okres ochronny, czy ten okres ochronny obejmuje nas?

  16. Robert 11 lutego 2017 o 02:36

    Witam was serdecznie moja sprawa wygląda następująco. Moja mama mieszkała i była i nadal jest zameldowania w mieszkaniu komunalnym z racji tego że składa do urzędu o mniejsze mieszkanie i nie dostała to wynajęla to mieszkanie tylko za czynsz a ludzie nie chcą się teraz wyprowadzić co robić proszę o pomoc i co z naszymi meblami itd pomóżcie bardzo proszę

  17. Artur 15 lutego 2017 o 21:37

    Oferuję Pomoc
    Najemca zajmuje lokal i nie płaci czynszu – pozbędziemy się najemcy, wyegzekwujemy należności.

    Działamy na terenie całego kraju.

    Jako jedna z niewielu firm windykacyjnych w Polsce, zajmujemy się nieuczciwymi lokatorami.

    Działamy w terenie, więc jako pełnomocnicy właściciela lokalu, spotykamy się z dłużnikiem, skutecznie motywując do zwolnienia nieruchomości.

    512994650

  18. Krzysztof 26 lutego 2017 o 03:20

    Witam a ja mam następujący problem zamieszkuje obecnie z żoną i synem w starej kamienicy od urodzenia czyli od 49 lat .Zakwaterowała mnie , mojego ojca , matkę i braci instytucja państwowa czyli Milicja Obywatelska . Później MO zostawilo kamienice jakiejś osobie podajacej się za spadkobierczynie i ta osoba odsprzedala kamienice innej osobie obecny właściciel nie robi nic w kamienicy zlikwidował drzwi do klatki schodowej mróz wchodzi wszędzie w mieszkanie już włożyłem około 20.000 zł żeby dało się jakoś mieszkać , czynsz płacę niewielki w kwocie 114.50 według wyroku sądu po wygranej sprawie o podwyżkę czynszu , umowy najmu nie chciała podpisać Pani właścicielka ale sąd uznał że nieżyjący ojciec mój zaczol płacić to tak jakby umowa została zawarta .Oboje z żoną jesteśmy osobami niepełnosprawnymi , żadne instytucje nie chcą nam pomóc . Co możemy zrobić żeby polepszyć naszą sytuację mieszkaniowa . Ubikacja i łazienka znajdują się na korytarzu poza mieszkaniem .

  19. Kornelia 7 marca 2017 o 13:08

    Witam,
    mam taki problem: zamieszkałam we wrześniu 2016 w pokoju 2-osobowym, bez umowy. Płacę 500zł za czynsz + rachunki. Przelewam pieniądze nie do właściciela, ale do dziewczyny z pokoju obok, która ma kontakt z właścicielem. Ona i jej chłopak zajmują dwa 1-osobowe pokoje i też płacą po 500zł. Wcześniej ta dziewczyna powiedziała mi, że czynsz wynosi 2500złotych i nic nie było podejrzane. Jednak kiedy od właściciela dowiedziałam się, że czynsz wynosi 2000zł, czyli ja za miejsce w pokoju 2-osobowym płacę 500zł i ona za pokój 1-osobowy płaci 500zł – to jest niesprawiedliwe. Zażądałam od niej zwrotu za te pół roku – 100zł za miesiąc = 600zł. Powiedziałam, że w innym wypadku nie zapłacę za marzec. Ona, że nic mi nie odda. I że zadzwoni do właściciela, problem w tym, że właściciel ma WSZYSTKO gdzieś.
    Co mogę zrobić w takiej sytuacji? Wpłaciłam również kaucję 500zł. Chciałabym odzyskać kaucję albo dostać zwrot za te pół roku. Czy mogę „postraszyć” ją i właściciela Urzędem Skarbowym?

    • Magnus555 26 marca 2017 o 14:03

      Jeżeli zawarłaś umowę ustną na 500 zł czynszu za najem miejsca w pokoju 2-osobowym plus rachunki za media (tzw. zaliczki), przed wglądem do faktycznych opłat za mieszkanie czyli czynszu (też zwane jako odstępne) i rachunki za media, to taką sumę musisz płacić. Jeżeli wcześniej byś poprosiła o faktyczne wspomniane opłaty od tej podnajemczyni za to mieszkanie to mogłabyś negocjować cenę za najem tego miejsca w pokoju. Ponadto od takiego podnajemcy należy bezwzględnie przed wynajęciem lokum żądać umowy najmu jego z właścicielem lokalu w której to umowie jest zapisane, czy właściciel zgadza się na podnajem lub osobnego rodzajowego pełnomocnictwa od właściciela dla takiej osoby w tej samej kwestii zgody na podnajem. Właściciel takiemu podnajemcy daje „wolną rękę” w kształtowaniu opłat za wynajęcie pozostałych pokoi i często taki podnajemca jeszcze zarabia na tym.
      Straszyć właściciela czy tą osobę urzędem skarbowym nie ma sensu a tym bardziej pisać donos bo o tym nie wiesz czy taki podatek ta osoba płaci. W rezultacie możesz trafić na nieoficjalną „czarną listę najemców” w danym mieście i już żadnego lokum w tej okolicy nigdy nie wynajmiesz a nawet powiatu czy województwa.

  20. ANDZIA 5 kwietnia 2017 o 02:44

    moja wlascicielka od 3 miesiency zwleka z umowa o mieszkanie a jej wymowka jest ze jak bedzie umowa to mi ja przyniesie boje sie ze wywali mnie za prug jakie mam prawa ? co moge zrobic?

  21. ANDZIA 5 kwietnia 2017 o 02:48

    a co jest najgorsze to ze mieszkam na samym podaszu i teraz dach zaczoł przeiekac a w ubezpieczalni mi powiedziali ze musze miec aktywna umowe o mieszkanie zebym mogla przedłuzyc ubezpieczenie i dostac zaplate za szkode a wlascicielka nic sobie z tego nie robi. juz od miesionca muwi ze szuka ekipy remontowej zeby naprawic dach a mi juz poprostu cieknie do mieszkania

  22. Ula 3 maja 2017 o 11:31

    Witam,
    mam taki problem, razem z grupą znajomych wynajęliśmy domek letniskowy nad jeziorem na okres majówki. Z właścicielem nie podpisaliśmy żadnej umowy ani innego dokumentu. Jedyną rzeczą było spisanie na kartkę dane osobowe jednego z kolegów. Po zakończeniu wynajmu właściciel odbierając domek nie miał żadnych zastrzeżeń. Tego samego dnia późnym wieczorem zadzwonił i zażądał zwrotu kosztów za jego zdaniem spowodowane przez nas straty. Mimo, iż ich nie spowodowaliśmy. Właściciel grozi pójściem na policję. Co zrobić w tej sytuacji?

  23. Edek 24 maja 2017 o 10:21

    witam. co jeśli mam umowy krótkoterminowe na dwa miesiące i w tej chwili umowa się skończyła a najemca nie zapłacił za poprzedni miesiąc jak ona jeszcze obowiązywała (dlatego nie dostał nowej umowy, bo ma długi w zapłacie czynszu). pytam jakie prawo go w tej chwili chroni. podkreślam ze mieszka obecnie bez umowy i z długami wobec mnie nie tylko za czynsz ale także za opłaty za wszystkie zużyte media.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany *