Najem krótkoterminowy ma przewagę cenową nad hotelami

0 8

Rezerwacje mieszkań i apartamentów przez platformy internetowe w ostatnich latach wyraźnie zmieniły układ sił w turystyce. Dane Eurostatu pokazują, że w latach 2019–2024 liczba noclegów w lokalach krótkoterminowych prawie się podwoiła, podczas gdy baza hotelowa rosła znacznie wolniej. Dla branży to sygnał, że część popytu przenosi się do prywatnych lokali.

Platformy wygrywają tempem wzrostu

W 2019 r. turyści spędzili  w Polsce 19,7 mln noclegów w obiektach rezerwowanych przez platformy (m.in. mieszkania, apartamenty, studia i pokoje). W 2024 r. było to już ponad 39 mln, czyli o ok. 98 proc. więcej. Dla porównania, liczba noclegów w hotelach wzrosła w tym czasie z 53,7 mln do 60,3 mln, a więc o ok. 12 proc. To różnica, której nie da się tłumaczyć tylko odbiciem po pandemii, ale zmianą preferencji konsumentów.

Skąd przewaga apartamentów?

Jak wskazał Karol Wagner z Tatrzańskiej Izby Gospodarczej w wypowiedzi przytoczonej przez biznes.interia.pl, o wyborze w dużej mierze decyduje cena, a ta wynika z kosztów. Lokale krótkoterminowe potrafią działać przy kosztach doby niższych o 40–60 proc. niż hotele, m.in. dlatego, że nie mają pełnego pakietu usług, personelu i wymogów organizacyjnych typowych dla obiektów kategoryzowanych. Dodatkowo część rynku może funkcjonować w szarej strefie, co jeszcze bardziej zaniża koszty. Po stronie popytu liczą się też preferencje, czyli większa prywatność, możliwość gotowania i swoboda.

Mapa Polski jest mocno zróżnicowana

Wzrosty nie rozkładają się równomiernie. Eurostat wskazuje bardzo wysoką dynamikę w regionie mazowieckim poza Warszawą (+550 proc.), a także w woj. łódzkim (+344 proc.), podkarpackim (+332 proc.) i świętokrzyskim (+263 proc.). W ujęciu lokalnym widać różne tempo w największych destynacjach: na Podhalu noclegi z platform wzrosły z 1,87 mln do 3,96 mln (+151 proc.), w Warszawie z 2,91 mln do 4,95 mln (+70 proc.), w Trójmieście z 2,87 mln do 4,45 mln (+55 proc.), a w Krakowie z 3,56 mln do 4,63 mln (+25 proc.).

Dobrym przykładem jest Podkarpacie, gdzie rynek przyspieszył, ale nie odnotowano hotelowego boomu. Liczba noclegów rezerwowanych przez platformy wzrosła tam z ok. 205 tys. w 2019 r. do ponad 883 tys. w 2024 r. Najszybciej przybywało gości z zagranicy – z 41 tys. do 240 tys. Jednocześnie noclegi w hotelach lekko spadły (z 3,60 mln do 3,57 mln). W samym podregionie przemyskim ruch na platformach skoczył z 12,5 tys. do ponad 157 tys. Lokalni przedstawiciele branży wiążą to ze zmianą stylu podróżowania: mniej wycieczek zorganizowanych, więcej wyjazdów rodzinnych i indywidualnych.

Jeśli ten trend się utrzyma, hotele będą częściej konkurować nie standardem, ale elastycznością i dodatkowymi usługami. Samorządy będą też patrzeć na ten segment przez pryzmat podatków, bezpieczeństwa i wpływu na rynek najmu długoterminowego. To argument, by uregulować zasady najmu krótkoterminowego tak, żeby rozwijał turystykę, ale nie wypychał mieszkańców z centrów miast i nie podbijał wysokości czynszów.

Podobne artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany *