Koronawirus a problemy z czynszem najmu

0 671

Epidemia koronawirusa spadła na świat niespodziewanie. Niesie ze sobą poważne konsekwencje finansowe i gospodarcze. Sytuacja pogorszyła się do tego stopnia, że wiele osób, w tym również tych wynajmujących mieszkanie, straciło pracę lub jest na urlopach bezpłatnych, bo wiele firm z dnia na dzień zamknęło swoje zakłady. Większość z tych osób będzie mieć kłopot z zapłaceniem czynszu za mieszkanie, wynajem hal czy lokali usługowych. Jak na nowo ułożyć relację między właścicielem a wynajmującym w czasie pandemii koronawirusa?

Najem lokalu a siła wyższa

Zakaz prowadzenia działalności objął takie przedsiębiorstwa jak kina, kluby fitness czy podmioty prowadzące działalność w handlu detalicznym np. w galeriach. W związku z tym od 14.03.2020 roku zaprzestały one prowadzenie działalności i nie generują przychodów, natomiast nadal muszą pokrywać koszty utrzymania biur i lokali.

AntonioGuillem/bigstockphoto.com

W związku z zaistniałą siłą wyższą (czyli nagłym zdarzeniem, które było nieprzewidywalne, a jego skutkom nie można zapobiec), właściciele mogą starać się o umorzenie czynszu. Wystąpienie siły wyższej nie skutkuje co prawda rozwiązaniem umowy i w dalszym ciągu nanosi na wynajmującym obowiązek miesięcznego płacenia czynszu, może jednak mieć kluczowe znaczenie w razie opóźnienia w zapłacie.

Co najemca w razie problemów z płatnościami może zrobić? W pierwszej kolejności powinien porozumieć się z właścicielem lokalu w celu możliwości zmiany wysokości czynszu, jego obniżenia lub uregulowania w ratach. Oczywiście wszelkie „pójście na rękę” przez właściciela zależy głównie od jego dobrej woli.

Zakaz administracyjny a najem lokalu

Jeśli działalność gospodarcza nie może być prowadzona w lokalu z uwagi na zakaz administracyjny obejmujący lokal lub cały budynek, to lokal ma wadę prawną, uniemożliwiającą korzystanie z niego w dotychczasowy sposób. W tym przypadku najemca ma prawo domagania się obniżenia czynszu do czasu usunięcia wady. Jeśli finalnie nie dojdzie do porozumienia między właścicielem a wynajmującym, a sprawa trafi na sądową wokandę, to najemca będzie musiał udowodnić, że zapłata czynszu w trakcie epidemii wirusa była połączona z trudnościami finansowymi.

Przedsiębiorcy, którzy prowadzą działalność w lokalach należących do miasta, mogą coraz częściej odroczyć płatność czynszu lub rozłożyć zapłatę należności w czasie. Z taką inicjatywą wyszło między innymi miasto Warszawa.

Odroczenie czynszu — aneks do umowy

Jeśli właściciel wyrazi zgodę na odroczenie czynszu lub spłatę go w ratach, warto spisać aneks do umowy, w którym opisane będą warunki porozumienia na czas epidemii koronawirusa. Strona wynajmująca w zależności od preferencji może doliczyć należność do czynszu wymagalnego za kolejne miesiące po ustaniu epidemii, może zgodzić się na płatności ratalne lub ich odroczenie w czasie. Chwilowym rozwiązaniem może być zaliczenie na poczet zapłaty czynszu środków z kaucji, pobieranych przed zawarciem umowy. W ewentualnym aneksie/porozumieniu warto zastrzec, iż mimo obecnie trudnej sytuacji, najemca dalej będzie pokrywał koszty niezależne od wynajmującego takie jak opłaty za wywóz śmieci, faktury za media czy internet.

Podobne artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany *