Strefy w mieszkaniu

0 33

Nie tak dawno modne stały się wnętrza otwarte, gdzie na jednej przestrzeni toczy się całe życie. Z jednej strony takie wnętrza wydają się większe, z drugiej – nie zawsze zapewniają mieszkańcom wystarczający komfort i prywatność. Wiele osób wraca więc do bardziej tradycyjnego podziału przestrzeni na kilka pomieszczeń, z których każde ma określoną funkcję.

Strefy najłatwiej jest wyodrębnić w mieszkaniach o większym metrażu – zwłaszcza gdy dysponujemy piętrem, poddaszem użytkowym lub antresolą. Jednak nawet w kawalerce jest to możliwe, choć nie zawsze łatwe.

yampi/bigstockphoto.com

Najbardziej podstawowy podział zakłada istnienie dwóch stref – prywatnej i publicznej. Strefa prywatna to ta przeznaczona do użytku domowników, do której osoby z zewnątrz raczej nie powinny mieć dostępu. Strefa publiczna to ta ogólnodostępna, w której spędzamy czas wspólnie z domownikami, a także przyjmujemy gości czy ewentualnie klientów, jeśli pracujemy w domu.

Jeśli nasze wnętrze jest dwupoziomowe, typowym rozwiązaniem jest strefa prywatna na piętrze, gdzie urządzamy sypialnie i łazienkę dla domowników, i strefa ogólnodostępna na parterze, gdzie mieści się salon, kuchnia, łazienka bądź toaleta oraz ewentualnie jadalnia czy gabinet. W mieszkaniach jednopoziomowych, ale większych, kilkupokojowych, też można względnie łatwo wyodrębnić funkcjonalne strefy z oddzielnymi pomieszczeniami na sypialnię, pokój dzienny i miejsce do pracy.

Znacznie większym wyzwaniem jest sytuacja, gdy musimy zaaranżować kawalerkę lub gdy w dwupokojowym mieszkaniu musi się pomieścić kilkuosobowa rodzina. Nie sposób wtedy uniknąć wykorzystywania pokoju dziennego także jako sypialni. Jeśli ze względu na wielkość pokoju możemy do niego wstawić tylko rozkładaną kanapę, która w dzień służy do siedzenia, a w nocy do spania – raczej nie ma możliwości wydzielenia strefy sypialnej. Jednak jeśli pokój jest większy, możemy spróbować ją wyodrębnić. Nie trzeba w tym celu robić dużego remontu i stawiać ścianki działowej. Wystarczy oddzielić łóżko parawanem bądź regałem. W podobny sposób można wyznaczyć kącik do pracy. W ten sposób nie zamkniemy całkowicie przestrzeni, a z drugiej strony nasze biurko czy łóżko nie będzie się rzucało w oczy od razu przy wejściu.

Otwarte kuchnie są modne i mają wielu zwolenników, ale wskazuje się też na ich zasadnicze wady. Jedną z nich jest brak możliwości ukrycia kuchennego bałaganu i konieczność stałego utrzymywania czystości. Jeśli nie chcemy rezygnować z efektu optycznego powiększenia przestrzeni, a z drugiej strony nie przepadamy za nieustannym zmywaniem i chowaniem wszystkiego do szafek zaraz po pracy, możemy również częściowo oddzielić kuchnię od pokoju regałem, który dodatkowo zapewni nam miejsce do przechowywania. Przydatnym rozwiązaniem jest także wyspa kuchenna, która również umożliwia przechowywanie rzeczy, a zarazem pełni funkcję blatu roboczego. Można też zamontować drzwi przesuwne, dzięki którym łatwo zamienimy kuchnię otwartą na zamkniętą i odwrotnie. Inna możliwość to barek, który wyraźnie wyznacza część jadalną, a przy tym oddziela strefę kuchenną od pokoju dziennego.

Podobne artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany *