Handel fałszywymi adresami do wyprowadzki niszczy najem okazjonalny

0 1

Najem okazjonalny ma ułatwić właścicielowi odzyskanie mieszkania po zakończeniu umowy lub gdy lokator nie wywiązuje się z postanowień porozumienia. Jednym z podstawowych zabezpieczeń w tej formie umowy jest wskazanie przez najemcę innego lokalu, w którym będzie mógł zamieszkać w razie eksmisji. Niestety od jakiegoś czasu w internecie pojawiają się oferty odpłatnego udostępnienia takiego adresu, choć nie daje on rzeczywistej możliwości późniejszego zamieszkania w danym lokalu. W praktyce więc nie stanowi zabezpieczenia. 

Jak działa najem okazjonalny?

Przy umowie najmu okazjonalnego najemca składa u notariusza oświadczenie, w którym poddaje się egzekucji i zobowiązuje do opróżnienia mieszkania po zakończeniu najmu. Wskazuje też inny lokal, w którym będzie mógł zamieszkać, jeśli dojdzie do eksmisji. Potrzebne jest również oświadczenie właściciela wskazanego lokalu albo osoby posiadającej do niego tytuł prawny, że zgadza się na zamieszkanie najemcy i osób mieszkających razem z nim. Wynajmujący może zażądać, aby podpis pod tym dokumentem został poświadczony przez notariusza.

najem i prawo

Jeśli po zakończeniu umowy najemca nie opuści mieszkania, właściciel najpierw doręcza mu pisemne żądanie opróżnienia lokalu. Wyznaczony termin nie może być krótszy niż 7 dni. Jeśli lokator nie opuścił w tym czasie mieszkania, właściciel może zwrócić się do sądu o nadanie klauzuli wykonalności aktowi notarialnemu, a następnie rozpocząć eksmisję.

Na czym polega handel adresami do najmu okazjonalnego?

Problem pojawia się wtedy, gdy lokal wskazany przy zawieraniu umowy istnieje tylko jako formalne zabezpieczenie, a w rzeczywistości najemca nie ma pewności, że będzie mógł się do niego przeprowadzić. W internecie można znaleźć oferty odpłatnego uzyskania zaświadczenia potrzebnego do zawarcia najmu okazjonalnego.

Jeżeli możliwość zamieszkania pod wskazanym adresem okaże się fikcyjna albo przestanie istnieć, zabezpieczenie właściciela może nie zadziałać tak, jak zakładano. Rzecznik Praw Obywatelskich zwraca uwagę, że problem z dostępnością wskazanego lokalu może wystąpić również bez celowego działania najemcy i utrudnić sprawne odzyskanie mieszkania.

Jeśli najemca utraci możliwość zamieszkania we wcześniej wskazanym lokalu, ma 21 dni od chwili, gdy się o tym dowiedział, na wskazanie innego miejsca i przedstawienie nowej zgody osoby uprawnionej do tego lokalu. W sytuacji, gdy lokator nie dopełni tego obowiązku, właściciel może wypowiedzieć umowę najmu okazjonalnego na piśmie z co najmniej siedmiodniowym okresem wypowiedzenia.

W praktyce problemem jest jednak to, że wynajmujący może w ogóle nie wiedzieć, że wskazany lokal przestał być dostępny. Rzecznik Praw Obywatelskich wskazuje, że najem okazjonalny nie daje właścicielowi pełnej ochrony właśnie w sytuacji, gdy możliwość zamieszkania pod podanym wcześniej adresem się zamyka.

Przepisy pozwalają zażądać, aby podpis właściciela lub innej osoby uprawnionej do wskazanego lokalu został notarialnie poświadczony. Urzędnik potwierdza wtedy tożsamość osoby składającej oświadczenie. Nie daje to jednak gwarancji, że lokal pozostanie dostępny przez cały okres najmu.

Warto pamiętać, że właściciel powinien zgłosić zawarcie umowy najmu okazjonalnego do urzędu skarbowego w ciągu 14 dni od jej rozpoczęcia. Jeśli tego nie zrobi, nie może skorzystać z uproszczonej procedury eksmisji choćby lokator nie wywiązywał się ze swoich obowiązków.

Handel oświadczeniami dotyczącymi lokali pokazuje więc słabość mechanizmu, który miał zwiększać bezpieczeństwo właściciela. Najem okazjonalny nadal daje dodatkowe narzędzia do odzyskania mieszkania, ale ich skuteczność zależy również od tego, czy lokal wskazany przez najemcę rzeczywiście będzie dostępny, gdy zajdzie potrzeba skorzystania z niego.

Podobne artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany *