Polska gospodarka w wielu obszarach dorównała już najbardziej rozwiniętym krajom Europy. Czy podobnie jest z warunkami mieszkaniowymi? Choć pod względem kosztów utrzymania plasujemy się wysoko w unijnych zestawieniach, to metraż naszych mieszkań pozostawia wiele do życzenia.
Pod względem bieżących kosztów utrzymania mieszkania Polska wypada na tle UE stosunkowo korzystnie. Wydatki na kredyt, media, ubezpieczenie i remonty przekraczają 40% dochodu rozporządzalnego zaledwie w przypadku 4,1% Polaków. Niższy odsetek odnotowano jedynie na Słowacji i w Słowenii (po 3,5%), Chorwacji (3,2%) oraz Cyprze (2,4%). Dla porównania wskaźnik ten wynosi 6,4% we Francji, 11,2% w Niemczech i aż 23,4% w Danii.
Na taki wynik wpływa kilka czynników. Przede wszystkim aż 75% Polaków mieszka we własnych lokalach bez obciążenia hipotecznego, co daje Polsce czwarte miejsce w UE. Miliony gospodarstw domowych nie muszą więc uwzględniać rat kredytu w miesięcznych wydatkach. Znaczenie mają również wzrost wynagrodzeń w ostatnich latach oraz stosunkowo niskie koszty mediów.
Dobre wyniki nie oznaczają jednak, że zakup własnego mieszkania jest w Polsce łatwy. Wskaźnik kosztowego obciążenia pokazuje sytuację osób, które już mają dach nad głową, ale nie uwzględnia trudności związanych z wejściem na rynek nieruchomości. A te są coraz większe. W ciągu siedmiu lat, od I kw. 2019 do I kw. 2026 r., ceny mieszkań na rynku pierwotnym wzrosły o około 88%. Tym samym Polska znalazła się na niechlubnym piątym miejscu wśród krajów, w których mieszkania drożały najszybciej.
Polacy chcą mieć mieszkanie na własność
Polska wyróżnia się na tle Europy wysokim udziałem właścicieli mieszkań. Przywiązanie do posiadania własnego M, ukształtowane m.in. przez doświadczenia transformacji ustrojowej i uwłaszczenie lokali spółdzielczych oraz komunalnych w latach 90., sprawiło że własność stała się dla wielu pokoleń preferowanym modelem zamieszkania. Według przytoczonych danych 87% Polaków mieszka we własnych lokalach, a 13% wynajmuje mieszkanie. Dla porównania w Niemczech proporcje te są zbliżone do 50:50.
Takie podejście wpływa również na tempo rozwoju najmu instytucjonalnego (PRS). Sektor ten musi konkurować nie tylko z rozproszonym rynkiem prywatnym, lecz także z przekonaniem, że wynajmowanie mieszkania jest jedynie rozwiązaniem tymczasowym, a docelowo należy dążyć do zakupu własnej nieruchomości.
Konsekwencje widać również w sytuacji młodych dorosłych. Osoby, które ukończyły studia, pracują i osiągają własne dochody, często nadal mieszkają z rodzicami. W Polsce dotyczy to 51% osób w wieku 25–34 lat, co daje nam czwarte miejsce w UE, za Chorwacją, Grecją i Słowacją. Średnio Polacy opuszczają dom rodzinny dopiero około 27. roku życia. Wysokie ceny mieszkań i brak postrzegania najmu jako długoterminowego rozwiązania sprawiają, że wielu młodych Polaków pozostaje w domach rodzinnych.
W Polsce na jedną osobę przypada średnio zaledwie 1,2 pokoju, podczas gdy unijna średnia wynosi 1,7. Z przeludnionych mieszkań korzysta około 31% Polaków, wobec średniej UE na poziomie 17%.
Niski poziom obciążenia kosztami mieszkaniowymi nie oznacza więc, że mieszkanie w Polsce jest tanie. Może raczej odzwierciedlać sposób funkcjonowania gospodarstw domowych, w których wydatki dzielone są między większą liczbę osób.
Dodaj komentarz