W wynajmowanym mieszkaniu jak u siebie w domu

0 37

Wystrój wynajmowanych mieszkań nie zawsze trafia w gust najemców. W dodatku właściciele nie zawsze pozwalają znacząco ingerować w wygląd lokalu. Jednak istnieją sposoby, by nijakie wnętrze uczynić ładniejszym i przytulniejszym, a zarazem nie zmieniać go na trwałe.

Największe pole do popisu daje mieszkanie w miarę niedawno urządzone bądź wyremontowane. W takiej sytuacji można się zwykle spodziewać pomieszczeń dość standardowych, neutralnych kolorystycznie, z prostymi meblami. Możemy dość łatwo i niewielkim kosztem nadać wnętrzu bardziej indywidualny wygląd za pomocą odpowiednio dobranych dodatków, które po zakończeniu wynajmu zabieramy ze sobą do następnego mieszkania. Znacznie gorzej jest, gdy w lokalu pozostał jeszcze wystrój z lat 80. czy 90., albo gdy właściciel wyżył się artystycznie, a nam jego wizja kompletnie nie odpowiada. Jednak i w takim przypadku można wprowadzić pewne zmiany, by mieszkanie było bardziej estetyczne i bardziej nasze.

araraadt/bigstockphoto.com

W wynajmowanych mieszkaniach przeważnie nie ma możliwości wymiany górnego oświetlenia. Jednak możemy zmienić klimat pomieszczenia poprzez podłączenie małych, punktowych źródeł światła – np. stojących lampek.

Dość łatwo i szybko można odmienić wygląd ściany czy niezbyt ładnego mebla za pomocą fototapety czy folii samoprzylepnej. Jednak jeśli boimy się zaklejać dużą przestrzeń, gdyż nie mamy pewności, czy później da się usunąć klej bez śladu, można wybrać niewielkie naklejki czy kalkomanie.

Indywidualny charakter pomieszczeniu nadadzą także elementy tekstylne – dywaniki, bieżniki czy ozdobne poduszki. Właściciel mieszkania też nie powinien mieć nic przeciwko temu, gdy na czas wynajmu zdejmiemy niemodną firankę i powiesimy na oknie coś bardziej zgodnego z naszym gustem. Niezbyt ładną czy podniszczoną kanapę można zakryć ładną kapą czy miękkim kocem.

Bardzo zmieniają klimat obrazy, plakaty i zdjęcia. Przedmioty, które nam się dobrze kojarzą, będą nas wprawiały w lepszy nastrój i pomogą poczuć się bardziej jak u siebie. Jeśli w mieszkaniu już straszy modna niegdyś makatka z jeleniem na rykowisku, albo współczesny kiczowaty tryptyk z zachodem słońca, nic nie stoi na przeszkodzie, byśmy na czas naszego zamieszkiwania dyskretnie go zdjęli i bezpiecznie schowali w szafce.

Jeśli w wynajmowanym mieszkaniu nie ma dość miejsca do przechowywania, możemy w nim dostawić niewielkie, proste i łatwe w demontażu regały, które po przeprowadzce możemy zabrać do kolejnego mieszkania. Inną możliwością są skrzynie, pojemniki z płótna czy sznurka albo ozdobne kartonowe pudełka. W ten sposób unikamy wiercenia dziur w ścianach na półki, co może nie być mile widziane przez właściciela.

Podobne artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany *