Czy będą hipoteki dla zarabiających na najmie?

0 36

Zainteresowanie rynkiem najmu przechodzi na inne sektory gospodarki. Banki dostrzegły możliwość rozwinięcia swojej oferty na kredyty hipoteczna właśnie dla osób zajmujących się profesjonalnym najmem nieruchomości. W opinii ekspertów z KNF taka opcja może być zbyt ryzykowna i może przynieść niepotrzebne komplikacje.

Na łamach „Rzeczpospolitej” opublikowano ciekawe doniesienia wraz z analizą różnych specjalistów. Dla polskich banków nowa oferta to szansa na zyskanie nowych i bardzo cennych klientów. W planach kredytodawców jest uwzględnienie zysków z wynajmowania nieruchomości, by optymalnie stworzyć pożyczkę i uchronić przed ryzykiem niewypłacalności.  Pomysł stworzenia takiego produktu powstał ze względu na potrzeby klientów banków. Osoby wynajmujące więcej niż dwa mieszkania są zazwyczaj już mocno obciążone hipoteką, a co w konsekwencji uniemożliwia skorzystanie z kolejnego kredytu. Zdolność kredytowa jest minimalna, więc żaden bank nie przyzna nowej pożyczki. Wówczas z pomocą miałby przyjść specjalny kredyt, by zapewnić zastrzyk środków finansowych i dalszy rozwój rynku mieszkaniowego.

Opodatkowanie najmu

fot. sqback/bigstockphoto.com

Plan bankowców nie jest jednak pozbawiony ryzyka. Komisja Nadzoru Finansowego obawia się o pośpiech i brak wystarczających danych odnośnie do zdolności spłacania kredytów przez potencjalnych klientów. Warunkiem rzetelnej oceny rynku i opłacalności zarówno dla banków, jak i klientów jest dłuższa obserwacja. Finansowanie pustych lokali przysporzyłoby problemów wszystkim zainteresowanym, a rynek najmu zamiast się powiększyć, mógłby się skurczyć. Ponadto KNF przypomina o szarej strefie, która stale jest znaczącą częścią rynku wynajmu mieszkań.  Nie wszyscy decydują się rejestrować swoją działalność. Dodatkowa opcja na kredyt może zainteresować osoby zajmujące się wynajmowaniem, ale niekoniecznie muszą to być osoby, które prowadzą działalność gospodarczą i płacą podatki, dlatego ustalenie ich zysków było niemożliwe.

Podobne artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany *