Nowe przepisy o najmie krótkoterminowym dopiero od jesieni

0 4

Właściciele mieszkań wynajmowanych turystom mogą na razie odetchnąć z ulgą. Choć 20 maja 2026 roku formalnie zaczynają obowiązywać unijne przepisy dotyczące najmu krótkoterminowego, w Polsce przez najbliższe miesiące niewiele się zmieni. Nowe obowiązki mają wejść w życie dopiero jesienią, gdy ruszy krajowy system rejestracji mieszkań przeznaczonych na wynajem turystyczny.

20 maja bez rewolucji

Od kilku miesięcy wokół daty 20 maja narastało sporo pytań. Właściciele apartamentów, osoby wynajmujące mieszkania na doby i firmy zarządzające najmem zastanawiały się, czy od tego dnia będą musiały spełniać nowe wymagania wynikające z przepisów Unii Europejskiej.

W teorii właśnie wtedy zaczyna obowiązywać rozporządzenie dotyczące najmu krótkoterminowego. Zakłada ono między innymi obowiązek nadawania lokalom specjalnych numerów identyfikacyjnych, które miałyby być widoczne na platformach takich jak Booking czy Airbnb. Serwisy rezerwacyjne powinny z kolei pilnować, by publikowane oferty były zgodne z przepisami.

Problem w tym, że Polska nie zdążyła jeszcze przygotować wszystkich krajowych rozwiązań potrzebnych do wdrożenia nowych zasad. W efekcie właściciele mieszkań nie muszą obecnie podejmować żadnych dodatkowych działań. Przez całe lato rynek będzie funkcjonował dokładnie tak jak dziś.

Kluczowa data to październik

Prawdziwe zmiany mają nadejść dopiero 15 października 2026 roku. Właśnie wtedy ma zostać uruchomiony centralny system, który połączy dane z lokalnych rejestrów prowadzonych przez gminy. To oznacza, że dopiero od jesieni właściciele mieszkań będą mogli otrzymywać wymagane numery identyfikacyjne, a platformy rezerwacyjne zaczną weryfikować, czy dana oferta znajduje się w systemie.

Przesunięcie terminu nie jest przypadkowe. Wiele samorządów sygnalizowało, że potrzebuje więcej czasu na przygotowanie odpowiednich narzędzi i baz danych. Niektóre miasta są już na to gotowe. Przykładem może być Kraków, który od lat prowadzi elektroniczne rejestry związane z najmem turystycznym. Są jednak także gminy, które dopiero pracują nad podobnymi rozwiązaniami. Z tego też powodu resort turystyki zdecydował się dać samorządom kilka dodatkowych miesięcy na przygotowania.

Jesień może być trudna dla szarej strefy

Największe zmiany odczują osoby, które do tej pory wynajmowały mieszkania turystom poza oficjalnymi rejestrami. Według szacunków ministerstwa szara strefa może stanowić nawet około 35 proc. rynku najmu krótkoterminowego. Problem w tym, że to nadal tylko szacunki – dziś nikt nie wie dokładnie, ile takich mieszkań działa w Polsce.

To właśnie ma uporządkować centralny system rejestracji. Po raz pierwszy pozwoli on zebrać dane z całego kraju i pokazać realną skalę rynku. Samorządy i państwo zyskają wreszcie pełniejszy obraz tego, ile lokali faktycznie trafia do turystów.

Dla właścicieli działających legalnie niewiele się zmieni. Część z nich już teraz zgłasza lokale do ewidencji i spełnia wymagania dotyczące bezpieczeństwa czy standardów obsługi gości. Więcej problemów mogą mieć osoby, które do tej pory omijały formalności. Po uruchomieniu systemu brak numeru identyfikacyjnego może oznaczać brak możliwości publikowania ofert na popularnych platformach rezerwacyjnych, co w praktyce może zatrzymać działalność.

Czy mieszkania wrócą na rynek długoterminowy?

Nie brakuje opinii, że część takich mieszkań trafi wtedy na rynek najmu długoterminowego. Doświadczenia innych krajów pokazują jednak, że taki scenariusz nie jest wcale przesądzony. W miejscach, gdzie podobne regulacje obowiązują od lat, liczba mieszkań turystycznych rzeczywiście spadała, ale nie prowadziło to automatycznie do wyraźnego obniżenia czynszów.

Na razie właściciele mieszkań mogą więc zachować spokój. Najbliższe miesiące upłyną bez większych zmian. Dopiero jesienią okaże się, jak nowe przepisy wpłyną na rynek najmu krótkoterminowego w Polsce.

Podobne artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany *