Unia Europejska wymaga uregulowania najmu krótkoterminowego, a polskie przepisy, które mają to wdrożyć, mogą wyraźnie zmienić sytuację zarówno właścicieli lokali, jak i najemców. W zależności od tego, jak restrykcyjne będą krajowe regulacje, część mieszkań z portali Airbnb i Booking może trafić na rynek najmu długoterminowego, wpływając na wysokość czynszów. Takie wnioski płyną z raportu SonarHome.pl. Przyjrzyjmy się szczegółom.
Koniec wolności w najmie krótkoterminowym
Przez lata najem na doby działał praktycznie bez żadnych rejestrów, spójnych zasad i realnej kontroli. Unijne rozporządzenie ma to zmienić. Właściciele mieszkań wynajmowanych turystom, głównie przez platformy takie jak Airbnb czy Booking, będą musieli liczyć się z dodatkowymi obowiązkami: rejestracją działalności, większą przejrzystością danych i potencjalnymi wymogami technicznymi.
Nowe przepisy mają też wzmocnić rolę samorządów. Gminy dostaną narzędzia, by realnie wpływać na skalę najmu krótkoterminowego, szczególnie w najbardziej obciążonych dzielnicach turystycznych.

Tysiące mieszkań pod lupą
Według danych Polskiego Stowarzyszenia Wynajmu Krótkoterminowego w 2024 r. w tym modelu oferowano ok. 65 tys. mieszkań. Na Airbnb widniało prawie 60 tys. ofert, a na Bookingu ponad 35 tys., z czego ok. 85 proc. to te same lokale.
Największe koncentracje występowały w dużych miastach: w Warszawie było ponad 10 tys. ofert, w Krakowie ok. 8 tys., w Gdańsku ponad 6,5 tys., a we Wrocławiu niespełna 3,5 tys. To właśnie w centralnych i turystycznych dzielnicach tych ośrodków skutki nowych regulacji będą najbardziej widoczne.
Dostosować mieszkanie czy zmienić model?
Najważniejsze będzie to, jak daleko z regulacjami pójdzie polski ustawodawca. Poza samym obowiązkiem rejestracji mogą pojawić się limity dni, w których wolno wynajmować lokal turystom, dodatkowe wymogi przeciwpożarowe i sanitarne, a także konieczność uzyskania zgody wspólnoty mieszkaniowej.
Jeśli koszty i formalności okażą się wysokie, wielu właścicieli będzie musiało zdecydować, czy spełnić nowe wymagania, czy przeznaczyć lokal na długi najem. Tym bardziej że większość takich mieszkań jest już w pełni przygotowana do stałego zamieszkania – ma kuchnię, łazienkę i układ funkcjonalny typowy dla rynku mieszkaniowego, a nie hotelowego.
Co to oznacza dla najemców i inwestorów?
Dla najemców długoterminowych nowe regulacje mogą oznaczać większy wybór mieszkań w popularnych dzielnicach i lepszą pozycję negocjacyjną przy ustalaniu czynszu. Dla inwestorów nastawionych na najem na doby to sygnał, by uważnie śledzić prace nad ustawą i liczyć koszty dostosowania.
Jedno jest pewne. Najem krótkoterminowy przestanie być obszarem prawie pozbawionym reguł, a decyzja o tym, czy zostać przy turystach, czy przejść na najem długoterminowy, stanie się kluczową decyzją biznesową dla tysięcy właścicieli mieszkań.
Dodaj komentarz