Podatek katastralny to kontrowersyjny temat, który w naszym kraju wzbudza wiele emocji. Dnia 22 kwietnia zakończyły się konsultacje społeczne projektu nowelizacji ustawy o podatkach i opłatach lokalnych, autorstwa polityków Lewicy. Gdyby wszedł w życie, w praktyce w naszym kraju zacząłby obowiązywać właśnie podatek katastralny. Uczestnicy konsultacji społecznych nie ocenili jednak tego pomysłu najlepiej.
Jak oceniany jest nowy pomysł na podatek od nieruchomości?
Ponieważ w naszym kraju ceny mieszkań są wysokie i ciągle rosną, każda informacja o podwyżce rozpala na nowo dyskusję o taksie katastralnej. Politycy Lewicy od dawna są zwolennikami tego rozwiązania. Przekonują, że nowe podejście do opodatkowania nieruchomości ukróci spekulacje i patologie na rynku nieruchomości i może wpłynąć na jego ucywilizowanie. Według zwolenników tego rodzaju taksa może nawet przeciwdziałać skokom cen.

Według autorów projektu właściciele domów i mieszkań płaciliby 0,02% podatku od wartości mieszkania, jeśli jest to ich pierwsze lub drugie lokum lub dom oraz 0,5%, jeśli to ich co najmniej trzecie mieszkanie/dom, w pierwszym roku od zakupu. Z upływem każdego roku stawka miałaby być podwyższana o 0,1 punktu procentowego do maksymalnie 1,5 % wartości w przypadku osób, które mają więcej mieszkań niż dwa.
Po zakończeniu kwietniowych konsultacji społecznych, w których wzięło udział prawie 300 osób, wiemy, że pomysł nie został przyjęty z entuzjazmem. Aż 65% ankietowanych uważa, że taka ustawa w ogóle nie jest potrzebna. Jeszcze więcej, bo 75% nie akceptuje rozwiązań zawartych w projekcie Lewicy. Według podsumowania 71,4% respondentów zdecydowanie się na proponowane rozwiązania nie zgadza. Wiele z osób oceniających cały projekt wątpi, że taki nowy podatek wprowadzi jakąkolwiek pozytywną zmianę na rynku nieruchomości. Część z nich uważa nawet, że koszt nowej taksy zostanie przerzucony na najemców lub osoby, które chcą kupić mieszkanie. W efekcie spowodowałoby to kolejny wzrost cen i stawek w segmencie najmu.
Czy pomysł lewicy ma plusy?
W czasie badania pojawiły się też głosy dotyczące zalet podatku katastralnego. Część ankietowanych zwróciła uwagę, że rozwiązanie to mogłoby zredukować liczbę pustostanów oraz ukrócić spekulacje na rynku nieruchomości. Pomysł ten może być początkiem zmian w podejściu do traktowania mieszkania jako miejsca do życia, a nie obiektu inwestycyjnego.
Tymczasem rząd uspokaja, że nie ma aktualnie planów wprowadzenia podatku katastralnego. Premier Donald Tusk w marcu zaznaczał, że projekt Lewicy nie jest inicjatywą rządu i trzeba go traktować jako propozycję jednej z partii koalicyjnych. Stanowisko to potwierdził minister finansów Andrzej Domański, który podkreśla, że rząd nie prowadzi prac nad tego typu rozwiązaniami.
Dodaj komentarz