Prace nad regulacją najmu krótkoterminowego przedłużają się

0 20

Prace nad ustawą regulującą najem krótkoterminowy w Polsce, przeciągają się, a rynek coraz mocniej odczuwa skutki braku jasnych przepisów. Choć projekt ustawy miał trafić do konsultacji już na początku roku, wciąż pozostaje na etapie uzgodnień wewnętrznych Ministerstwa Sportu i Turystyki (MSiT). Tymczasem zarówno branża, jak i samorządy domagają się pilnych działań, ostrzegając przed pogłębianiem się szarej strefy i stratami dla budżetu państwa.

Według szacunków przedstawicieli branży brak spójnych regulacji i jednolitej interpretacji prawa kosztuje Skarb Państwa nawet miliard złotych rocznie. Problem dotyczy przede wszystkim różnic w podejściu organów skarbowych do rozliczania przychodów z tzw. najmu krótkoterminowego. Część urzędników uznaje go za działalność gospodarczą w zakresie usług hotelarskich, inni za zwykły najem, co w praktyce pozwala wielu podmiotom działać bez rejestracji i bez należnych podatków.

Opóźnienia legislacyjne i brak konsultacji

Pierwotny termin zakończenia prac nad projektem wyznaczono na styczeń 2025 roku, jednak został on przesunięty m.in. z powodu wdrażania tzw. kodeksu deregulacyjnego. Obecnie resort turystyki informuje jedynie, że kończy uzgodnienia wewnętrzne i zamierza skierować projekt do wykazu prac legislacyjnych Rady Ministrów.

Przedstawiciele branży zwracają uwagę, że konsultacje merytoryczne urwały się na początku roku. Ostatnie spotkanie z przedstawicielami ministerstwa odbyło się 15 stycznia. Pomimo wcześniejszych zapowiedzi regularnych rozmów, Polskie Stowarzyszenie Wynajmu Krótkoterminowego (PSWK) i inni uczestnicy rynku nie zostali później zaproszeni do dalszych prac. Tymczasem branża przygotowała własne propozycje rozwiązań, wypracowane wspólnie z samorządami i hotelarzami.

Unijne terminy i krajowe zapóźnienia

Zgodnie z unijnymi regulacjami, państwa członkowskie muszą wdrożyć nowe przepisy dotyczące najmu krótkoterminowego do maja 2026 roku. Wymagają one m.in. stworzenia centralnego rejestru obiektów, wprowadzenia obowiązków informacyjnych dla platform i przedsiębiorców oraz zapewnienia organom publicznym dostępu do danych o ofertach.

Polska, w przeciwieństwie do wielu państw UE, wciąż nie posiada spójnych krajowych regulacji. Gminy próbują stosować lokalne rozwiązania planistyczne lub podatkowe, jednak działają w próżni prawnej, co ogranicza ich skuteczność.

Tymczasem doświadczenia miast europejskich pokazują, że odpowiednio zaprojektowane przepisy, takie jak obowiązek licencji, limity liczby dni wynajmu czy zakazy w lokalach komunalnych, mogą skutecznie przywracać część mieszkań na rynek długoterminowy.

Skutki dla miast i rynku mieszkaniowego

Zjawisko ekspansji najmu krótkoterminowego szczególnie dotyka atrakcyjnych dzielnic dużych miast i kurortów turystycznych. Jak wskazuje Aleksandra Krugły z Instytutu Rozwoju Miast i Regionów, całe ulice lub kwartały mogą zmieniać funkcję z mieszkalnej na turystyczną, co prowadzi do wyludniania centrów i wzrostu czynszów długoterminowych.

Zarówno branża, jak i Unia Metropolii Polskich, skupiająca największe miasta, apelują do nowego kierownictwa MSiT – ministra Jakuba Rutnickiego i wiceministra Ireneusza Rasia – o przyspieszenie prac oraz wznowienie realnych konsultacji. Bez współpracy z samorządami, przedsiębiorcami i resortem finansów, nowa ustawa może nie spełnić swoich założeń, a rynek pozostanie w stanie niepewności.

Wobec rosnącej presji społecznej, ekonomicznej i unijnej, czas na działania szybko się kurczy. Każdy miesiąc zwłoki oznacza nie tylko kolejne straty dla budżetu, ale także pogłębianie problemów mieszkaniowych w miastach.

Podobne artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany *