Na rynku najmu w Polsce zderzają się twarde oczekiwania finansowe, osobiste uprzedzenia i doświadczenia właścicieli. Choć wielu wynajmujących deklaruje otwartość, dane z badań pokazują, że selekcja najemców często opiera się na subiektywnym wrażeniu, uproszczonych ocenach ryzyka oraz przekonaniach nie zawsze zgodnych z rzeczywistością. Jakie grupy są najczęściej odrzucane i dlaczego? Startup SIMPL.RENT działający na pograniczu fintechu, insurtechu i proptechu opracował raport na temat barier na rynku najmu w Polsce.
Finanse na pierwszym miejscu
Jak wynika z przeprowadzonej analizy, najważniejszym kryterium, decydującym często o zawarciu umowy najmu, są dochody i ich stabilność. Wskazuje na to ponad połowa badanych. Paradoks polega jednak na tym, że w praktyce weryfikacją dokumentów zajmuje się jedynie część wynajmujących. Często więc decyzja opiera się na intuicyjnym poczuciu, czy dana osoba wygląda na wiarygodną. To sprawia, że grupa potencjalnie pomijana jest znacznie większa niż wynikałoby z racjonalnej oceny.
Dużą nieufność wywołują osoby bez stałego zatrudnienia. Choć współczesny rynek pracy coraz częściej opiera się na elastycznych formach zarobkowania, preferowanie etatu nadal pozostaje normą. W efekcie freelancerzy, osoby na umowach cywilnoprawnych czy prowadzący jednoosobową działalność bywają postrzegani jako ryzykowni, mimo że realnie ich dochody często są porównywalne do wynagrodzeń na etacie lub wyższe.

Pierwsze wrażenie
Właściciele przyznają, że duży wpływ na ich decyzje ma osobisty kontakt. Pierwsza rozmowa czy ogólne wrażenie to jeden z najczęściej wymienianych powodów odmowy. Problem polega na tym, że pod tym pojęciem może kryć się szeroki katalog nieuświadomionych uprzedzeń: wygląd, akcent, sposób wysławiania się czy ogólna prezencja. Z danych wynika, że prawie połowa odmów wynika ze złego wrażenia, czyli powodu nieopartego żadnymi obiektywnymi informacjami.
W praktyce oznacza to, że właściciele często odrzucają osoby niepasujące do pewnego schematu idealnego najemcy, a selekcja przypomina bardziej ocenę subiektywnego komfortu niż rzeczywistego ryzyka.
Status rodzinny, wiek i styl życia
Rodziny z dziećmi, choć są jedną z bardziej akceptowanych grup, nadal napotykają ograniczenia. Wielu właścicieli woli pary bez dzieci lub singli, argumentując to obawą o większe zużycie mieszkania czy hałas. Osoby młode również bywają postrzegane jako mniej odpowiedzialne, a stereotypy dotyczące studentów nadal mają znaczenie przy podejmowaniu decyzji.
Istotny wpływ na selekcję ma także styl życia. Część właścicieli otwarcie preferuje pracowników korporacji, co wynika z przekonania o ich przewidywalności finansowej. Z kolei osoby prowadzące twórczy tryb życia czy pracujące w mniej formalnych zawodach są traktowane mniej przychylnie, nie zawsze z uzasadnionych powodów.
Zwierzęta, palenie i narodowość
Choć niechęć wynajmu osobom posiadającym zwierzęta lub palącym ma pewne praktyczne uzasadnienie, takie ograniczenia znacząco zawężają rynek. Wynajmujący obawiają się zniszczeń, zapachów i skarg sąsiadów, co w części przypadków jest zrozumiałe. Jednocześnie istnieją rozwiązania, które mogłyby zmniejszyć ryzyko, jak dodatkowe ubezpieczenie najemcy obejmujące szkody wyrządzone przez zwierzę.
Bardziej problematyczne są ograniczenia dotyczące narodowości czy pochodzenia. Choć część właścicieli powołuje się na bariery językowe lub trudności związane z dochodzeniem należności, dane pokazują, że ta grupa doświadcza wykluczenia niezależnie od realnych argumentów. Obcokrajowcy spoza Unii Europejskiej należą wręcz do najmniej akceptowanych najemców.
Rynek pełen uproszczeń
Choć właściciele kierują się troską o bezpieczeństwo finansowe i stan mieszkania, realne decyzje często podejmowane są na podstawie intuicji i schematów, które mogą prowadzić do wykluczania wielu grup najemców.
W praktyce oznacza to, że niemal każdy, kto nie wpisuje się w wyobrażenie idealnego, przewidywalnego lokatora, może napotkać trudności. Rynek najmu w Polsce wciąż wymaga większej przejrzystości i profesjonalizacji, aby selekcja opierała się na rzeczywistych kryteriach, a nie na nieuświadomionych uprzedzeniach.
Dodaj komentarz